Teksty liturgii Mszy św.
Koh 1, 2; 2, 21-23 
Ps 90 (89)
Kol 3, 1-5. 9-11
Łk 12, 13-21

HOMILIA-o.Zbigniew Pajda OP

Proponuję proste zestawienie dwóch wypowiedzi Pana Jezusa. „Człowieku, któż Mnie ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami?” – odpowiedział Pan Jezus człowiekowi, który prosił Go o rozstrzygnięcie sporu w sprawie spadku. Jak to pogodzić z innym słowem Pana Jezusa, że dana Mu jest wszelka władza na niebie i na ziemi?

Otóż każdy z nas widział spory między pijakami albo przynajmniej słyszał o takich sporach. Mogą to być spory bardzo poważne, czasem nawet ktoś w takich sporach ginie. Musimy sobie wyraźnie powiedzieć: Pan Jezus nigdy nie będzie sędzią ani rozjemcą
w takich sporach. Jego nauka i Jego wola sięga znacznie głębiej: On stanowczo żąda
od nas, żebyśmy się nie upijali.Spory majątkowe i wiele innych sporów – np. spory o władzę, o jakieś gratyfikacje honorowe, itp. – są nieraz bardzo podobne do sporów pijackich. Uczestnicy takich sporów są często pijani swoimi pragnieniami doczesnymi.
Właśnie dlatego Pan Jezus w obliczu takich sporów powiada: „któż Mnie ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami?”
Jeśli chcemy, żeby Pan Jezus był naszym sędzią albo rozjemcą, musimy najpierw wytrzeźwieć. Musimy nauczyć się właściwego podejścia do wartości materialnych i w ogóle doczesnych, przestać uważać je za wartości najwyższe. Bo jesteśmy głupsi od pijaków, jeśli jakieś wartości doczesne bierzemy za cel ostateczny naszego życia. „Bo cóż człowiekowi z tego, choćby cały świat zyskał – choćby został ministrem albo prezydentem, choćby zdobył Nagrodę Nobla albo był miliarderem – jeśli na duszy swojej szkodę poniósł?” Starajmy się przede wszystkim o to, żebyśmy byli bogaci przed Bogiem;
gromadźmy sobie skarby w niebie. Wtedy nawet gdyby ktoś z nas miał zostać miliarderem, to mu to nie zaszkodzi.

Ewangeliarz, Jacek Salij OP