Życie wspólne

Fundamentem naszego dominikańskiego życia jest zawsze życie wspólne, lecz w klasztorach mniszek przeżywane jednocześnie w milczeniu i samotności trwania przed Bogiem i dla Boga.

Ogromna różnorodność, bogactwo charakterów i darów poszczególnych sióstr, ale też i ludzkich słabości, nie tylko sprawia, że nic nie ma u nas „pod sznurek”, lecz jeszcze bardziej uświadamia nam, że nasze jednomyślne mieszkanie w domu (Konstytucja Podstawowa)  jest przede wszystkim darem i dziełem łaski Bożej, choć jest też i  naszym ludzkim budowaniem, cierpliwie wznoszonym poprzez niełatwą naukę słuchania siebie nawzajem, naukę pełnej miłosiernego zrozumienia i przebaczenia miłości. Bo być dominikanką, to zgodzić się na dawanie i otrzymywanie od innych serdecznego miłosierdzia – by jedni przyjmowali drugich i przez drugich byli przyjmowani.

Nie zawsze znajdzie się we wspólnocie ludzi myślących podobnie, z tymi samymi marzeniami i z tym samym sposobem patrzenia na różne sprawy,  ale zawsze można w tym odkryć zaskakującą różnorodność dróg, jakimi Bóg prowadzi każdą z nas do tego samego celu.

Życie wspólne – jego rytm i obowiązki – jest tak zorganizowane, by ułatwić nam doświadczenie Boga,  którego szukamy, wzywamy i błagamy, aby słowo, które wychodzi z ust Jego nie wracało do Niego próżne, lecz pomyślnie spełniło swoje posłannictwo (Konstytucja Podstawowa).

Ważnym elementem, pomagającym nam w nawiązywaniu i rozwijaniu wzajemnych relacji są rekreacje (te codzienne i te świąteczne), czyli spotkania całej wspólnoty – takie po prostu zwyczajne bycie ze sobą i dla siebie nawzajem. Dobrze jest, gdy jest to czas wspólnie dzielonej radości, bo radość jest jedną z charakterystycznych cech św. Dominika, przekazaną w dziedzictwie jego synom i córkom. Ale bywa też , że czasem spoglądamy ukradkiem na zegarek…