Historia

30 sierpnia 1869 r. siedemnaście sióstr ze skasowanego ukazem carskim klasztoru Matki Bożej Śnieżnej w Piotrkowie Trybunalskim przybyło do Świętej Anny, rozpoczynając dzieje tutejszej wspólnoty dominikańskich mniszek. Pierwsze lata pobytu sióstr w nowym miejscu nie były łatwe. Pobernardyński klasztor był niemal całkowicie zdewastowany przez stacjonujące w nim przez 5 lat wojsko carskie.1 Budynek wymagał gruntownego remontu, a siostry, wywiezione „na wymarcie”, nie miały prawa przyjmowania nowych kandydatek do wspólnoty.

 

Kiedy w 1881 r. wybuchł pożar i strawił część kościoła i odremontowanego z wielkim trudem klasztoru  chciały odejść ze Świętej Anny i wrócić do swoich rodzin. Jednak dzięki energicznej i odważnej przeoryszy Jadwidze Łopatto przetrwały, a nawet potajemnie przyjęły kilka nowych kandydatek do klasztoru.

 

5 września  1890 r.  biskup kujawski Aleksander Bereśniewicz dokonał ponownej konsekracji odnowionego po pożarze kościoła.

Rok 1906 r. przyniósł długo oczekiwany edykt tolerancyjny, zezwalający na otwarcie nowicjatu. Po uzyskaniu aprobaty Generała Zakonu bł. o. Jacka Cormiera, w klasztorze przeprowadzona została (w latach 1906-1910) reforma życia i liturgii.  Wtedy też, zgodnie z konstytucjami mniszek dominikańskich, zaprowadzona została ścisła klauzura.2

W latach międzywojennych, po przezwyciężeniu bardzo trudnego okresu pierwszych lat niepodległości (bieda materialna i niski stan liczebny wspólnoty) klasztor powoli zaczął się odradzać. Wspólnotę zasiliły dwie siostry z krakowskiego Gródka. Przeprowadzono niezbędne prace remontowe i elektryfikację budynku, a do liturgii wprowadzony został odnowiony brewiarz dominikański.

Po wybuchu II wojny światowej, tylko dzięki wyjątkowej dyplomacji  kapelana o. Piotra Żaczka siostry uniknęły wysiedlenia. W 1944 r. po upadku powstania warszawskiego szeroko otworzyły drzwi klauzury, aby przyjąć   uciekających ze stolicy ludzi, dzieląc się z nimi swym własnym niedostatkiem. Mimo trudnych wojennych czasów wstąpiło wówczas 5 nowych kandydatek.

 

W 1947 r. dzięki staraniom ówczesnej przeoryszy wspólnota uzyskała zmianę obediencji, to znaczy przeszła spod dotychczasowej władzy biskupa częstochowskiego pod jurysdykcję polskiej prowincji dominikanów. Niepewne i trudne lata 50-te przyniosły kolejną groźbę wysiedlenia. Wobec napiętej sytuacji społeczno-politycznej i z obawy przed rewizją, gdy na terenie województwa katowickiego likwidowano klasztory, bezpowrotnie zniszczona została część dokumentów.

Po zakończeniu II Soboru Watykańskiego   Święta Anna była jednym z pierwszych   klasztorów klauzurowych w Polsce, w których została zainicjowana reforma soborowa w zakresie liturgii (odnowiony brewiarz w polskiej wersji językowej) oraz życia zakonnego (m.in. przestał istnieć podział na dwa chóry).

W latach, kiedy system komunistyczny chylił się ku upadkowi siostry otwarte były na aktualnie dziejące się w kraju wydarzenia. To tutaj odbywały się letnie spotkania duszpasterstwa młodzieży akademickiej, głównie z Gdańska, Torunia i Śląska, zwoływane przez  o. Ludwika Wiśniewskiego OP , na których nieoficjalnie pojawiał się  ówczesny opozycjonista Leszek  Moczulski.

Siostry utrzymywały też  ścisłe kontakty z żyjącymi w ukryciu dominikankami na Węgrzech i w Czechosłowacji, które przyjeżdżały do Świętej Anny, aby móc choć na krótko odetchnąć atmosferą życia klasztornego. Miało to ogromne znaczenie nie tylko dla nich, ale też i dla podtrzymania życia dominikańskiego w tych krajach. Przyjeżdżały tu także siostry z Białorusi i z Litwy, by doświadczyć życia w dominikańskiej wspólnocie mniszek; młodsze – dla odbycia swojego kanonicznego nowicjatu.

W 1989 r. wspólnota osiągnęła największą w dotychczasowych dziejach klasztoru liczbę 48 mniszek. Wówczas podjęta została decyzja o rozpoczęciu (dzięki otrzymanej darowiźnie) nowej fundacji w Radoniach pod Warszawą. W 2005 roku, po kilkunastu latach budowy erygowany tam został  trzeci klasztor dominikańskich mniszek w Polsce.

 

1 oo. bernardyni po powstaniu styczniowym zostali wywiezieni ze Świętej Anny, a zabudowania klasztorne na okres 5 lat zajęło wojsko carskie.

2 trydenckie przepisy klauzury sióstr w Piotrkowie zezwalały na prowadzenie przez siostry szkoły dla dziewcząt. Nie było zatem ścisłej klauzury.