Teksty liturgii Mszy św.
Iz 35, 1-6a.10
Ps 146 (145)
Jk 5, 7-10
Mt 11, 2-11

o .Wojciech GARBAT OP

Frapująca jest ta scena z Ewangelii według św. Mateusza, ponieważ wygląda to tak, jakby Jan Chrzciciel zwątpił, czy Jezus – ten Jezus, którego służbie oddał całe swoje życie – rzeczywiście jest Mesjaszem. Wysyła swoich uczniów, żeby o to spytali. Oczywiście, wysuwa się takie hipotezy, że wysyła uczniów nie po to, by sam zyskał pewność, ale żeby to oni mogli rozwiać swoje wątpliwości, słysząc świadectwo, jakie wypowiada Pan Jezus. Jednak wcale nie jest wykluczone, że Jan Chrzciciel wątpi. Izraelici przez wiele pokoleń oczekiwali Mesjasza i to było głęboko wrośnięte w ich myślenie. Pomimo tekstów, które wskazywały na coś zupełnie innego, oczekiwali Mesjasza, który w triumfie i potędze zmiażdży przeciwników. Jan Chrzciciel czuł, że Jezus to Pomazaniec Pana, że to Posłaniec Boga Żywego – ale te wszystkie oczekiwania, w których się wychowywał, które gdzieś krążyły nad jego głową – musiały się w nim zagnieździć.
I tak też jest z naszymi wątpliwościami: my również nasiąkamy podejrzliwością naszych czasów wobec Boga, wobec Jego istnienia, wobec Jego miłości, wobec Jego realnego działania w naszym świecie. Nasiąkamy tymi podejrzeniami, różnego rodzaju koncepcjami, które kwestionują obecność Boga Żywego. Stąd niejednokrotnie dochodzą do naszego umysłu i serca wątpliwości. Warto się im przyglądać, warto sobie uświadamiać, skąd one się we mnie wzięły, warto jest poważnie podchodzić do pytań, które się w nas rodzą.

Wojciech JĘDRZEJEWSKI OP, „Ewangeliarz”