Teksty liturgii Mszy św.
Iz 9, 1-3. 5-6
Ps 96 (95)
Tt 2, 11-14
Łk 2, 1-14

Boże Narodzenie przypada na jeden z najkrótszych dni w roku. Słońce wznosi się nieznacznie, żeby po niespełna ośmiu godzinach schować się za horyzont. Jest jakby zmęczone próbami wydarcia ciemności kolejnych minut. Większość z nas tęskni w tych dniach za światłem. Między innymi dlatego Kościół wybrał na upamiętnienie narodzin Chrystusa właśnie 25 grudnia. Odczytywany dzisiaj fragment Ewangelii według Jana identyfikuje dziecko urodzone w Betlejem ze światłością prawdziwą. Jego narodzenie nie uzupełni wprawdzie braków witaminy D3 wynikających z niedoboru słońca, ale może być odpowiedzią na inne braki. Brak sensu, brak wiary i nadziei to ciemności, które Jezus rozjaśnia przez przyjście na świat. Czego uczy nas przesilenie zimowe o działaniu światłości prawdziwej – Jezusa? Przede wszystkim tego, że nawet najciemniejsza grudniowa noc jest rozpraszana przez najsłabszy promień światła. Warto więc chwytać się choćby najwątlejszego promyka nadziei, którą niesie Chrystus, bo może rozproszyć nawet mrok desperacji. Co więcej, dzień w roku, w którym jest najmniej światła, jest początkiem wydłużania się dnia. Światłość prawdziwa przychodzi w momencie, gdy trwamy w największej ciemności, żeby stopniowo coraz bardziej wypełnić nasze życie sensem, wiarą i nadzieją. Dlatego to, co na początku wydaje się nierealne, czyli więcej światła niż ciemności, nieuchronnie zmierza w stronę przesilenia letniego. Wtedy się wydaje, że to dzień trwa w nieskończoność, a mrok nocy jest chwilowy. Podobnie Chrystus prowadzi nas konsekwentnie do końca czasów, gdzie znikną niewiara i beznadzieja, a wszystko będzie wypełnione Jego światłem. Jednak choć cykliczność zmian długości dnia sprawia, że przesilenie letnie rozpoczyna okres kurczenia się czasu od świtu do zmierzchu, to gdy światłość prawdziwa raz zwycięży, już nigdy się nie wycofa. Bez względu na źródło naszej ciemności i tęsknoty za światłością prawdziwą pozwólmy działać Bogu w swoim rytmie, a zwycięży jak dzień z nocą w roku słonecznym.

Radosław WIĘCŁAWEK OP, „w drodze” (12/2022)