Teksty liturgii Mszy św.
Iz 8,23b-9
Ps 27
1 Kor 1,10-13.17
Mt 4,12-23
Wielka jest obietnica zapowiedziana przez proroka Izajasza i przytoczona w dzisiejszej Ewangelii: wszyscy tkwiący w ciemnościach ujrzą wielkie światło. Jakiegokolwiek rodzaju ciemności doświadczamy: słabości, choroby, samotności czy grzechu – nadzieją jest promień światła: uzdrowienie, przebaczenie, dłoń wyciągnięta do budowania relacji. Z tym wszystkim przychodzi Jezus, wzywając równocześnie do nawrócenia – do zmiany myślenia o nas samych, o innych i o Panu Bogu. Ta zmiana jest potrzebna, byśmy byli gotowi światło przyjąć i za nim pójść: wyjść z utartych schematów, zostawić to, co oswojone i bezpieczne, wychylić się poza znajomą przestrzeń. Bardzo pragniemy światła, a jednak nie zawsze jesteśmy gotowi przyjąć nowość, jaką przynosi przezwyciężając nasze ciemności. Tak, jak powoływani uczniowie, którzy słyszą z ust Jezusa, że jeśli się zdecydują za Nim wyruszyć, to nadal będą rybakami, ale jednak w zupełnie nowym znaczeniu. Także oni przez cały czas towarzyszenia Mistrzowi musieli się wiele nauczyć, niejednokrotnie zawahać, zwątpić, zbłądzić – po wielokroć się nawracać aż do momentu spotkania ze Zmartwychwstałym. Światło zawsze prowadzi dalej niż potrafimy to sobie wyobrazić czy zaplanować – by naprawdę w Bożym świetle trwać – trzeba zaufania i bliskości z Tym, który jest Jego źródłem i nieustannej zgody na to, że On sam będzie czynił z nas swoich uczniów.
s. Anna OP