Teksty liturgii Mszy św.
Ap 7,2–4.9–14
Ps 24
1 J 3,1–3
Mt 5,1–12a
W szkole podstawowej nauczyciel matematyki z niezrozumiałych dla mnie powodów regularnie wysyłał mnie na konkurs „Kangur”. Zadania, które należało tam rozwiązać, nie wymagały żmudnych obliczeń ani skomplikowanych wzorów. Potrzebny był spryt. Jeśli wpadło się na właściwy pomysł – wszystko szło gładko. Jeśli nie – próby rozwiązywania zadań metodą klasyczną, krok po kroku, kończyły się porażką, bo zwyczajnie brakowało na to czasu. Nie pamiętam, bym odniósł tam spektakularne sukcesy, ale został we mnie odruch szukania nieoczywistych rozwiązań i chodzenia mniej utartymi ścieżkami.
Ta konkursowa logika doskonale tłumaczy Ewangelię o ośmiu błogosławieństwach.
Kościół wspomina dziś ludzi, którzy zrozumieli, że w zmaganiu o sens życia żadne klasyczne metody po prostu się nie sprawdzą. Przez klasyczne podejście rozumiem logikę tego świata: siłę, gromadzenie dóbr, bezwzględną walkę o swoje. Zgodnie z tą logiką cisi wcale nie posiądą ziemi – to raczej współcześni dyktatorzy i władcy biorą ją w posiadanie. Z ziemskiego punktu widzenia nielogiczne jest przebaczać oprawcom, oddawać życie za drugiego człowieka czy szukać szczęścia w ubóstwie i prostocie serca.
Święci to ludzie, którzy mieli w sobie ewangeliczny spryt. Odkryli, że próba oparcia życia na standardowych regułach świata jest daremnym trudem. Zaryzykowali i zaufali logice Chrystusa – logice z pozoru nieintuicyjnej, a dla wielu wręcz naiwnej czy głupiej. Swoim życiem dowiedli jednak, że to właśnie w pokorze, przebaczeniu i czystości serca kryje się jedyna droga do prawdziwego zwycięstwa.
Sobie i Wam bardzo życzę tego, byśmy, patrząc na nasze życie, nie załamywali rąk, tylko szukali rozwiązań nawet najtrudniejszych zadań. Ci wszyscy, których dziś wspominamy, są dla nas świadectwem tego, że klucz można znaleźć w Ewangelii.
Łukasz JANIK OP W drodze 2026, nr 11